Intro
(Sounds of children laughing and shouting on a concrete courtyard)
(The rhythmic, plastic "thud-thud-thud" of shoes jumping and landing on asphalt)
Verse 1
Szary trzepak z rur stalowych stał dumnie pośrodku naszego podwórka
Był bramką do gry w piłę, zamkiem i sędzią naszych codziennych spraw
Dziewczęta przynosiły ze sobą białą, rozciągniętą gumę z pasmanterii
Co pachniała nowością i miała uleczyć nudę szarych, blokowych traw
Dwie stały sztywno, napinając pas wokół swoich szczupłych kostek
Trzecia brała rozbieg, nucąc pod nosem skomplikowany, rytmiczny kod
„Jedynki, dwójki, trójki” – stopnie wtajemniczenia w dziecięcą wolność
Gdy każdy skok ponad sznurkiem z gumy był jak najpiękniejszy lot
Pre-Chorus
„Skucha!” – krzyczała ferajna, gdy noga zaplątała się w locie tuż nad ziemią
A my żyliśmy tą prostą grą, nim długie cienie bloki wieczorem ociemnią
Chorus
Ooo, rdzawy blues ze skakania w gumę pod trzepakiem!
Gdy całe dzieciństwo mierzyło się prostym, odważnym krokiem i znakiem
Ta biała taśma na kolanach, ten pot na czole i zdarte trampki na nogach
Były ważniejsze niż cały ten świat ukryty w luksusowych drogach
Mieliśmy tak niewiele, kawałek gumy i całe popołudnie wolnego czasu...
Dlaczego dziś przed ekranami tak mało słychać dziecięcego hałasu?
Verse 2
Moja siostra pamięta do dziś, jak pękła guma na wysokości pasa
Związaliśmy ją na supeł, byle tylko nie przerywać tej świętej gry
Nikt nie myślał o nowych rzeczach, dopóki stare dało się jeszcze naprawić
A supeł na taśmie był tylko dowodem, jak piękne potrafią być sny
Dziś podwórka są puste, trzepaki wycięte, a guma odeszła w zapomnienie
Dzieci siedzą w ciszy, wysyłając sobie cyfrowe, zimne uśmiechy przez sieć
Nie znają zapachu kurzu spod nóg, nie wiedzą, co to pot i krew na kolanie
I jak to jest dzielić się jedną chwilą, którą tak trudno w pamięci mieć
Chorus
Ooo, rdzawy blues ze skakania w gumę pod trzepakiem!
Gdy całe dzieciństwo mierzyło się prostym, odważnym krokiem i znakiem
Ta biała taśma na kolanach, ten pot na czole i zdarte trampki na nogach
Były ważniejsze niż cały ten świat ukryty w luksusowych drogach
Mieliśmy tak niewiele, kawałek gumy i całe popołudnie wolnego czasu...
Dlaczego dziś przed ekranami tak mało słychać dziecięcego hałasu?
Guitar Solo
(Screaming tube distortion, long crying bends, dramatic delays)
(Harmonica and accordion weave together, jumping and twisting like feet in a rhythm)
Bridge
Słońce powoli zachodzi za dachy wielkich wieżowców...
Z okien słychać pierwsze nawoływania matek na kolację.
Zwijamy gumę na palec, tworząc mały, ciasny kłębek wspomnień.
„Jutro po szkole znowu pod trzepakiem!” – niesie się echo między klatkami...
Gdy na korytarzach zapalają się pierwsze, ciepłe światła.
Outro
Guma krawiecka schowana do kieszeni.
Zardzewiały trzepak milknący w mroku.
Ślady trampków na suchym betonie.
Został tylko ten rdzawy blues...
I te skoki do nieba w nas.
End