Intro
(A wooden door opening slowly)
(Floorboards creaking inside an empty house)
(Distant birds in the morning fog)
Verse 1
Za ostatnim zakrętem była polna droga,
A na jej końcu stary drewniany dom.
Miał krzywe okna i dach pełen wspomnień,
Ale dla nas był całym światem.
W ogrodzie rosły stare jabłonie,
Które pamiętały więcej niż ludzie.
Pod nimi siedzieliśmy latem,
Słuchając opowieści do późna.
Ściany znały rodzinne rozmowy,
Kroki na schodach i śmiech dzieci.
Każdy pokój miał swoją historię,
Każdy kąt przechowywał czyjś dzień.
Pre-Chorus
Nie był bogaty...
Nie był idealny...
Ale miał coś...
Czego nie można kupić.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stary dom przy lesie...
Jeszcze stoi w mojej pamięci.
W jego oknach nadal świeci światło,
Choć minęło tyle lat.
Nie miał marmuru...
Nie miał wielkich drzwi...
Ale miał ludzi,
Którzy byli całym światem.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam poranki z zapachem drewna,
Kawę stojącą na kuchennym stole.
Deszcz uderzający o szybę,
I ciszę, która była spokojna.
Wieczorami paliła się lampa,
A rozmowy trwały godzinami.
Nikt nie patrzył na zegarek,
Bo czas płynął wolniej niż dzisiaj.
Dzisiaj dom może stoi pusty,
Może porosły go już drzewa.
Ale w mojej pamięci nadal żyje,
Pełen głosów i światła.
Chorus
Ooo... stary dom przy lesie...
Zabierz mnie jeszcze raz do środka.
Do zapachu starego drewna,
Do ludzi siedzących przy stole.
Nie tęsknię za ścianami...
Nie tęsknię za dachem...
Tęsknię za chwilą,
Gdy byliśmy razem.
Guitar Solo
(Harmonica like a lonely walk through the forest)
Bridge
Jedne drzwi...
Jedna klamka...
Jeden krok...
I wraca wszystko.
Outro
Dom może milczeć...
Las może zarosnąć drogę...
Ale miejsce,
Gdzie byliśmy szczęśliwi...
Nigdy nie znika.