Intro
(Neon lights reflecting in puddles)
Verse 1
Mówiłaś, że to tylko chwila,
Że nie warto planów mieć.
Serce można wypożyczyć,
Ale nie oddawać go na zawsze.
Spotykaliśmy się po cichu,
Jakby czas był naszym gościem.
Każdy uśmiech miał swój termin,
Każde "kocham" miało datę.
Ja wierzyłem w coś więcej,
Ty bałaś się kolejnych ran.
Patrzyliśmy w to samo niebo,
A jednak każdy widział inny świat.
Pre-Chorus
Jedno serce...
Dwa pragnienia...
Jedna miłość...
Bez adresu.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... miłość na wynajem...
Nigdy nie będzie domem.
Nie ogrzeje serca,
Gdy nadejdzie chłodna noc.
Miłość na wynajem...
Kończy się wraz z czasem.
A prawdziwa miłość,
Nigdy nie podpisuje umowy.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Nie chciałem Cię zatrzymać,
Bo miłości nie da się zamknąć.
Można tylko być obok,
Jeśli serca tego chcą.
Dzisiaj mijam nasze miejsca,
Już bez żalu i bez łez.
Bo zrozumiałem jedną prawdę,
Miłości nie da się udawać.
Jeśli kiedyś mnie wspomnisz,
Uśmiechnij się przez krótką chwilę.
Ja zapamiętam Ciebie taką,
Jaką byłaś na początku.
Chorus
Ooo... miłość na wynajem...
To tylko krótki sen.
Prawdziwe uczucie,
Nie zna daty końca.
Miłość na wynajem...
Nie umie zatrzymać czasu.
Bo serce chce kochać,
A nie tylko odwiedzać.
Guitar Solo
(Harmonica crying over a slow blues progression)
Bridge
Miłości...
Nie można wypożyczyć...
Można ją tylko...
Podarować.
Outro
(The rain slowly stops)
Miłość na wynajem...
Pozostawia puste pokoje...
A prawdziwa miłość...
Zostawia dom...