Intro
(Tools gently touching a wooden workbench)
(The smell of oil, wood and cold morning air)
Verse 1
Za domem stał mały warsztat ojca,
Z blaszanym dachem i starymi drzwiami.
Na ścianach wisiały klucze i narzędzia,
Każde miało swoje miejsce od lat.
W środku pachniało smarem i drewnem,
Kurz tańczył w promieniach słońca.
Ojciec potrafił naprawić wszystko,
Z rzeczy, które inni dawno wyrzucili.
Siedział przy stole z pochyloną głową,
Spokojnie pracował przez cały dzień.
Nie mówił wiele o swoich problemach,
Po prostu robił to, co trzeba.
Pre-Chorus
Patrzyłem z boku...
Ucząc się powoli...
Że prawdziwa siła...
Nie potrzebuje słów.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stary warsztat ojca...
Jeszcze słyszę dźwięk młotka.
Każde uderzenie metalu,
Było rytmem naszego domu.
Nie zostawił mi bogactwa...
Nie zostawił wielkich rzeczy...
Zostawił mi swoje ręce,
Które nauczyły mnie tworzyć.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam pierwszą rzecz, którą naprawiałem,
Gdy pozwolił mi trzymać jego narzędzia.
Moje dłonie były jeszcze za małe,
Ale on wierzył, że dam sobie radę.
Na półce leżały stare śruby,
Kawałki drewna i części maszyn.
Dla innych były tylko odpadami,
Dla niego miały jeszcze życie.
Dzisiaj warsztat stoi pusty,
Drzwi rzadziej otwiera wiatr.
Ale gdy biorę coś do ręki,
Czuję, że stoi obok mnie.
Chorus
Ooo... stary warsztat ojca...
Nadal świeci światłem pamięci.
Tam nauczyłem się cierpliwości,
Tam poznałem wartość pracy.
Nie wszystko można kupić...
Nie wszystko można znaleźć...
Niektóre rzeczy dostaje się...
Od ludzi, którzy nas kochali.
Guitar Solo
(Harmonica like an old workshop radio)
Bridge
(Only workshop ambience)
Stuk młotka...
Szum starego radia...
Zapach drewna...
I głos:
"Spróbuj jeszcze raz..."
Outro
(The workshop door closes slowly)
Narzędzia pokrył kurz...
Stół został pusty...
Ale nauka z tamtych ścian...
Nadal pracuje...
We mnie.