Intro
(Footsteps, distant voices, a classroom door opening)
(A bell ringing for the first lesson)
Verse 1
Pierwszy dzień września, nowa ulica,
Nowe twarze i nieznane drzwi.
Torba cięższa niż wszystkie marzenia,
A w głowie tysiące pytań i myśli.
Nie byliśmy już małymi dziećmi,
Choć jeszcze nie znaliśmy świata.
Trochę zagubieni, trochę odważni,
Wchodziliśmy w kolejne lata.
Nowa klasa, nowe spojrzenia,
Pierwsze rozmowy podczas przerw.
Ktoś szukał miejsca obok okna,
Ktoś chciał tylko nie zostać sam.
Pre-Chorus
Jedna ławka...
Jedna klasa...
Kilka imion...
Które zostały.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... pierwsza liceum...
Czas, który nie wróci już nigdy.
Tam pierwszy raz czuliśmy,
Że życie otwiera drzwi.
Były śmiechy na korytarzach...
Były sekrety między lekcjami...
Byliśmy młodzi,
Choć myśleliśmy, że znamy świat.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam długie przerwy pod szkołą,
Rozmowy o wszystkim i o niczym.
Pierwsze sympatie ukryte w spojrzeniach,
Pierwsze marzenia zapisane w ciszy.
Nauczyciele mieli swoje historie,
Czasem surowi, czasem jak przyjaciele.
Każda lekcja czegoś uczyła,
Choć nie zawsze z podręczników.
Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze,
Które drogi wybierze życie.
Kto zostanie blisko na lata,
A kto odejdzie gdzieś daleko.
Chorus
Ooo... pierwsza liceum...
Jak stara piosenka z kasety.
Nadal słyszę tamte głosy,
Nadal widzę tamte twarze.
Nie tęsknię za szkolnymi ławkami...
Nie tęsknię za dzwonkiem na lekcję...
Tęsknię za ludźmi,
Którzy byli wtedy całym światem.
Guitar Solo
(Harmonica like an autumn afternoon after school)
Bridge
Nie wiedzieliśmy...
Że zwykły dzień...
Może stać się kiedyś...
Najcenniejszym wspomnieniem.
Outro
(The school hallway becomes silent)
Pierwsza liceum minęła...
Jak jedna krótka chwila.
Ale gdzieś w środku nadal jesteśmy...
Tymi samymi ludźmi,
Którzy pierwszy raz przekroczyli te drzwi.