Intro
(Small gears turning inside a wooden box)
(A street bell ringing outside an old shop window)
(Quiet rain falling on empty pavement)
Verse 1
Przy małej ulicy był zakład bez szyldów,
Z szybą pokrytą śladami wielu lat.
Za drzwiami pachniało drewnem i metalem,
Jakby czas mieszkał tam od dawna sam.
Na stole leżały małe narzędzia,
Szkła powiększające i cienkie śrubki.
Starszy człowiek pochylał się spokojnie,
Naprawiając ludziom zgubione sekundy.
Nie pytał nigdy, dokąd się spieszą,
Nie pytał, ile zostało im dni.
Brał w dłonie zatrzymany mechanizm,
I przywracał mu dawny rytm.
Pre-Chorus
Małe trybiki...
Małe ruchy...
A w środku...
Całe ludzkie historie.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stary zakład naprawy zegarków...
Gdzie czas dostawał drugą szansę.
Tam każda wskazówka miała znaczenie,
Tam każda chwila była ważna.
Nie było tam wielkich słów...
Nie było światła reflektorów...
Była cierpliwość człowieka,
Który słuchał ciszy czasu.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Przychodzili tam ludzie z pamiątkami,
Z rzeczami, których nie chcieli stracić.
Po ojcu, po matce, po kimś bliskim,
Z historią ukrytą pod szkłem.
Czasem zegarek był już stary,
Czasem ledwo trzymał swój rytm.
Ale dla właściciela znaczył więcej,
Niż nowy przedmiot z pięknej witryny.
Dzisiaj wyrzucamy rzeczy szybko,
Gdy przestają działać jak dawniej.
A kiedyś ktoś naprawiał przedmioty,
Bo wiedział, że mają duszę.
Chorus
Ooo... stary zakład naprawy zegarków...
Jeszcze widzę światło w oknie.
Jeszcze słyszę cichy stuk narzędzi,
Które walczyły z upływem czasu.
Nie tęsknię za starym warsztatem...
Nie tęsknię za małym sklepem...
Tęsknię za ludźmi,
Którzy umieli ocalić to, co ważne.
Guitar Solo
(Harmonica like a forgotten town evening)
Bridge
Jedna sekunda...
Jedno wspomnienie...
Jedna rzecz...
Która nadal działa.
Outro
(The last gear slowly starts moving)
Zakład zamknął swoje drzwi...
Ulica poszła dalej...
Ale gdzieś w środku człowieka...
Nadal tyka...
To, co było naprawdę ważne.