Intro
(Slight vinyl crackle, tape hiss starting up)
Verse 1
Nasz stary trzepak wciąż stoi rdzawy między blokami
Kiedyś był zamkiem, okrętem, całym naszym światem
Dzieliliśmy się jedną ciepłą „Kaskadą” na pół
I nikt z nas nie myślał, co z nami będzie za latem
Pierwsze papierosy chowane w rękawie przed okiem ojca
I marzenia wielkie jak te wieżowce z betonu
Mówiliśmy sobie, że nigdy nie damy się złamać
Że wrócimy tu zawsze, na tarczę starego domu
Pre-Chorus
Dziś trzepak milczy, nikogo już na nim nie ma
Został tylko ten deszcz i uciekający cień nas
Chorus
Ooo, gdzieście są chłopcy z tamtych szarych stron?
Gdzie się podział nasz gniew, nasz podwórkowy tron?
Kogo zabrała ulica, komu zabrakło tchu?
Kto w pogoni za groszem zatracił resztki snu?
Mieliśmy podbić ten świat, wygrać ten nierówny bieg...
A dziś tylko ten cichy, rdzawy na sercu śnieg
Verse 2
Pamiętam Kaśkę z pierwszego piętra, jej jasne włosy
Pisaliśmy jej imię kredą na szarym asfalcie
Dziś ma już swoje życie gdzieś na drugim końcu kraju
I rzadko kiedy myśli o tamtym dawnym starcie
A my? Rozbiegliśmy się jak spłoszone ptaki
Każdy niesie swój krzyż, swój własny, ciężki worek
I tylko czasem w piątek, gdy gasną miejskie neony
Wracam pod ten sam blok, na ten sam stary skwerek
Chorus
Ooo, gdzieście są chłopcy z tamtych szarych stron?
Gdzie się podział nasz gniew, nasz podwórkowy tron?
Kogo zabrała ulica, komu zabrakło tchu?
Kto w pogoni za groszem zatracił resztki snu?
Mieliśmy podbić ten świat, wygrać ten nierówny bieg...
A dziś tylko ten cichy, rdzawy na sercu śnieg
Guitar Solo
(Bleeding vintage tube tone, slow bends, full of bluesy pain)
Bridge
Czasem zamykam oczy...
I słyszę ten dawny krzyk.
„Marek, obiad! Wracaj do domu!”
Ale tamtego domu...
Nie otworzy już nikt.
Outro
Rdza zżera metal...
Czas zżera nas.
Został tylko ten trzepak.
I tamten... utracony czas.
End