Intro
(Distant birds, gentle wind through trees)
Verse 1
Pamiętam jej letni uśmiech,
Gdy słońce schodziło za las.
Miała w oczach trochę nieba,
A w sercu cały młody świat.
Szła powoli obok mnie,
Ścieżką pełną kwiatów i traw.
Nie wiedziałem wtedy jeszcze,
Że zapamiętam ten obraz na lata.
Jej śmiech był jak poranna muzyka,
Lekki jak powiew letniego wiatru.
W jednej chwili potrafił sprawić,
Że wszystko miało więcej blasku.
Pre-Chorus
Jedno spojrzenie...
Jeden uśmiech...
Jedno lato...
Które zostało.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... letni uśmiech...
Nadal widzę go po latach.
Jak promień słońca,
Który wraca po burzy.
Letni uśmiech...
Taki prosty, taki prawdziwy.
Został w moim sercu,
Jak najpiękniejsze wspomnienie.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Były spacery długimi drogami,
Były rozmowy aż do nocy.
Były gwiazdy nad naszymi głowami,
I ciepło jej dłoni w mojej dłoni.
Nie mieliśmy wielkich marzeń,
Nie znaliśmy jeszcze życia.
Mieliśmy tylko tamtą chwilę,
Która była wtedy wszystkim.
Dziś, gdy lato wraca co roku,
Gdy pachną kwiaty i trawa,
Wraca obraz dziewczyny,
Która miała taki uśmiech.
Chorus
Ooo... letni uśmiech...
Jak piosenka z dawnych lat.
Choć czas zabrał wiele rzeczy,
Nie zabrał tego światła.
Letni uśmiech...
Nadal mieszka gdzieś we mnie.
Bo niektóre piękne chwile,
Nigdy naprawdę nie odchodzą.
Guitar Solo
(Harmonica like a summer evening memory)
Bridge
Może dziś już nie pamięta...
Może życie poszło dalej...
Ale ja pamiętam ten moment,
Gdy lato miało jej twarz.
Outro
Letni uśmiech...
Jedna mała chwila...
A wystarczyła,
By zostać na całe życie.