Intro
(Hypnotic rhythmic clack-clack of train wheels on tracks)
(Rain beating against double-paned train windows, distant crossing bell)
(A slow, crying blues harmonica mimicking a distant train whistle)
Verse 1
Półpusty przedział pachnie mokrym płaszczem i tytoniem
Żółte, mdłe światło chwieje się w takt bicia szyn
Naprzeciwko mnie jakiś człowiek chowa twarz w dłoniach
Może też ucieka, może też zostawił tam swój dym
Za oknem ciemność rozrywana tylko rzadkim blaskiem latarni
Małe stacyjki, na których nie wysiada już nikt
Zimna szyba chłodzi moje skronie, gdy myślę o Tobie
I o tym, jak łatwo było rozbić nasz wspólny świt
Pre-Chorus
Stukot kół odmierza drogę, której nie chce znać nikt
Uciekamy w tę noc... zanim dogoni nas świt
Chorus
Ooo, wieź mnie pociągu przez te puste pola!
Gdzie nie ma pytań o to, jaka nasza rola
Gdzie każdy z nas jest tylko cieniem bez imienia
Gubiącym w mroku nocy swoje niespełnienia
Mieliśmy ciepły dom, a wybraliśmy chłód...
I ten rdzawy na szynach, wieczny, cichy brud
Verse 2
Kierownik pociągu dziurkuje bilet ze smętnym uśmiechem
Jakby wiedział, że ten kurs nie ma prawa mieć celu
Pytam go o drogę, a on tylko macha ręką
Mówiąc: „Panie, takich zagubionych jedzie dzisiaj wielu”
Przecieram zaparowane szkło, szukam jakichś drogowskazów
Ale polska prowincja śpi już pod kołdrą z mgły
Tylko ten pociąg osobowy, powolny i zmęczony życiem
Toczy się przez moje najgorsze, niezamknięte sny
Chorus
Ooo, wieź mnie pociągu przez te puste pola!
Gdzie nie ma pytań o to, jaka nasza rola
Gdzie każdy z nas jest tylko cieniem bez imienia
Gubiącym w mroku nocy swoje niespełnienia
Mieliśmy ciepły dom, a wybraliśmy chłód...
I ten rdzawy na szynach, wieczny, cichy brud
Guitar Solo
(Screaming tube distortion, long notes mimicking the whistle of a train)
Bridge
Następna stacja...
Znów nie ma nazwy na tablicy.
Tylko jeden blady płomyk...
W oknie dróżnika kamienicy.
Outro
Bilet w jedną stronę.
Bez powrotu.
Bez żalu.
Został tylko ten stukot...
I ten rdzawy blues.
End