Intro
(A small bell above the entrance: "Ding...")
(Glass bottles gently touching behind the counter)
(Rain falling on old city stones)
Verse 1
Przy starym rynku stała apteka,
Z drewnianymi drzwiami i małym oknem.
Nad wejściem wisiał napis sprzed lat,
Który znało całe miasto.
Za ladą stała starsza pani,
Zawsze spokojna i uśmiechnięta.
Znała imiona swoich klientów,
Znała ich troski i zmartwienia.
Pachniało ziołami i lekarstwami,
Szkłem butelek i papierem.
Każdy przychodził tam nie tylko po pomoc,
Ale czasem po dobre słowo.
Pre-Chorus
Mała apteka...
Mała ulica...
A tyle ludzkich historii...
Zostało za drzwiami.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stara apteka przy rynku...
Jeszcze stoi w mojej pamięci.
Tam nie tylko leczono ciała...
Tam leczono ludzkie serca.
Nie miała wielkich reklam...
Nie świeciła kolorami...
Ale miała ludzi,
Którzy byli obok nas.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam starszego człowieka,
Który przychodził każdego rana.
Zawsze mówił kilka słów o pogodzie,
Zanim wrócił spokojnie do domu.
Pamiętam matki z dziećmi na rękach,
I ludzi zmęczonych codziennością.
Każdy zostawiał tam kawałek siebie,
Każdy wychodził z odrobiną nadziei.
Dzisiaj apteki są większe,
Pełne świateł i komputerów.
Ale czasem brakuje tego miejsca,
Gdzie człowiek był ważniejszy niż numer.
Chorus
Ooo... stara apteka przy rynku...
Jeszcze słyszę dźwięk drzwi.
Jeszcze widzę drewnianą ladę,
I ludzi stojących w kolejce.
Nie tęsknię za butelkami...
Nie tęsknię za dawnym miastem...
Tęsknię za chwilą,
Gdy każdy znał drugiego człowieka.
Guitar Solo
(Harmonica like an old town evening)
Bridge
Jedna recepta...
Jedno nazwisko...
Jedno spojrzenie...
I trochę życzliwości.
Outro
(The bell above the door rings softly)
Rynek się zmienił...
Ulica poszła dalej...
Ale zapach starych ziół...
Nadal wraca...
Z tamtych lat.