Intro
(Clinking of glasses, low murmur of a café crowd, rain on window panes)
(Dusty vinyl record crackle and scratch)
Verse 1
W kawiarni „Stylowa” dym gryzie w oczy jak łzy
Kelner leniwie przeciera stary, dębowy blat
Grała orkiestra, ktoś cicho nucił ten blues
O tym, jak bardzo potrafi rozczarować nas świat
Siedziałaś w kącie, w tym swoim płaszczu ze skaju
Sącząc vermoutha i patrząc bezmyślnie przed siebie
Chciałem podejść, zapytać o tamten dawny maj
Gdy cały nasz kosmos zamykał się w jednym niebie
Pre-Chorus
Goździki zwiędły w tym wazonie z grubego szkła
A nasza młodość... jak mgła za szybą gna
Chorus
Ooo, zatańcz ze mną ten ostatni, rdzawy raz!
Zanim ulica na zawsze rozdzieli nas
Zanim zgasną neony i zamkną te ciężkie drzwi
Zatańczmy tak, jakbyśmy wciąż mieli tamte sny
Mieliśmy tak niewiele, a w sercu cały świat...
Dlaczego dzisiaj dzieli nas tyle pustych lat?
Verse 2
Półcień i szepty, zapach tanich perfum z Pewexu
Ktoś się awanturuje przy stoliku pod ścianą
W tym małym lokalu szukaliśmy okruchów raju
Zanim szary poranek znów wezwie nas rano
Pamiętasz tamten stary walc na zniszczonym parkiecie?
Mówiłaś szeptem, że nigdy mnie nie opuścisz
Dziś jesteś tylko cieniem w tym zapomnianym mieście
I wiem, że do mnie już nigdy nie powrócisz
Chorus
Ooo, zatańcz ze mną ten ostatni, rdzawy raz!
Zanim ulica na zawsze rozdzieli nas
Zanim zgasną neony i zamkną te ciężkie drzwi
Zatańczmy tak, jakbyśmy wciąż mieli tamte sny
Mieliśmy tak niewiele, a w sercu cały świat...
Dlaczego dzisiaj dzieli nas tyle pustych lat?
Guitar Solo
(Screaming tube tone, slow crying bends, bleeding with regret)
Bridge
Zabrakło nam odwagi...
By wyjść stąd razem w tę deszczową noc.
Został mi tylko na dłoni...
Ten zapach bzu i Twój zimny koc.
Outro
Ostatni taniec...
Muzyka cichnie w mgle.
Światła gasną.
Kawiarnia „Stylowa” już śpi...
A ja wciąż szukam Cię.
End