Intro
Verse 1
Na półce leży stary pamiętnik,
Okładkę przykrył cichy kurz.
Między kartkami zasnął czas,
A z nim tysiące dawnych słów.
Każda strona pachnie latem,
Pierwszym deszczem, pierwszym snem.
Są tam ślady dziecięcych marzeń,
I serca, które uczyło się żyć.
Atrament dawno już wyblaknął,
Lecz emocje wciąż są żywe.
Jakby każda zapisana chwila,
Oddychała własnym rytmem.
Pre-Chorus
Jedna kartka...
Jedno wspomnienie...
Jedno życie...
Zamknięte w słowach.
Chorus
Ooo... pamiętniku...
Strażniku minionych dni.
Przechowujesz moje sekrety,
Moje łzy i moje sny.
Pamiętniku...
Nigdy mnie nie osądziłeś.
Byłeś cichym przyjacielem,
Kiedy brakowało słów.
Verse 2
Czytam dziś stare zapiski,
I uśmiecham się przez łzy.
Bo tyle spraw wydawało się wiecznych,
A były tylko chwilą dni.
Są tam imiona zapisane,
Których już nie wołam dziś.
Ale każda z tych historii,
Zostawiła we mnie ślad.
Nie żałuję żadnej strony,
Ani błędów, ani zmian.
Bo to właśnie z nich powstała,
Moja własna mapa lat.
Bridge
Niech każda nowa kartka...
Będzie odważniejsza od poprzedniej.
Bo życie...
Najpiękniej pisze się naprawdę.
Final Chorus
Ooo... pamiętniku...
Jeszcze nie zamykaj się.
Przede mną tyle nowych świtów,
Tyle nieodkrytych dróg.
Pamiętniku...
Zapisz każdy dobry dzień.
Bo kiedyś wrócę do tych słów,
By odnaleźć samego siebie.
Outro
Pamiętnik...
Nigdy nie kończy opowieści.
Ostatnia strona...
Jest zawsze początkiem
Nowego rozdziału.