Intro – spoken, cassette click, tape hiss, rain, distant radio static
Znalazłem ją przypadkiem...
Na dnie starej szuflady.
Kaseta bez okładki.
Tylko napis długopisem:
"Dom."
---
Verse 1
Włożyłem ją do starego magnetofonu,
Który pamiętał jeszcze tamte lata.
Najpierw był szum i trzask taśmy,
A potem...
Głos mojej mamy.
Powiedziała:
"Synku, jeśli tego słuchasz..."
I nagle zatrzymał się świat.
Zwykłe słowa.
Zwykły dzień.
Zwykła kuchnia.
A dla mnie...
Całe życie.
---
Pre-Chorus – crying harmonica, guitar slowly rising
Nie wiedziałem wtedy,
że nagrywamy chwile.
Nie wiedziałem,
że kiedyś
będę ich szukał.
---
Chorus – emotional, full band
Na ostatniej kasecie z szuflady
został mój dom.
Śmiech przy stole.
Głos ojca.
Kroki na korytarzu.
Zostały słowa,
których nie zdążyłem zapamiętać.
Zostało wszystko,
czego już nie mogę dotknąć.
---
Verse 2
Ojciec mówił coś o pracy,
O tym, że jutro znów rano wstanie.
Mama śmiała się cicho,
Że nigdy nie odpoczywa.
W tle grało stare radio,
Za oknem padał deszcz.
Blok żył swoim życiem,
Jak tysiące takich miejsc.
Ktoś trzaskał drzwiami na klatce.
Ktoś wołał dziecko z podwórka.
Ktoś wracał z nocnej zmiany.
A ja...
Miałem cały świat
w jednym pokoju.
---
Bridge – half spoken, accordion, harmonica solo
Najgorsze jest to...
Że wtedy chciałem dorosnąć.
Chciałem mieć własne mieszkanie.
Własne życie.
Nie wiedziałem...
Że kiedyś oddałbym wszystko,
za jeden wieczór
w tamtym domu.
---
Final Chorus – cinematic orchestra, choir, guitar solo
Na ostatniej kasecie z szuflady
nadal żyje mój dom.
Choć ściany sprzedane.
Choć klucze oddane.
Choć nikt już nie czeka przy drzwiach.
Wystarczy nacisnąć "play"...
I przez kilka minut
wszyscy wracają.
---
Outro – tape slowing down, harmonica, rain
Taśma się kończy.
Głos cichnie.
Ale niektóre nagrania...
nigdy się nie wyłączają.