Intro
(The echo of footsteps on concrete stairs)
(An old metal handrail vibrating softly)
(A key turning slowly in a worn-out lock)
(Distant voices behind apartment doors)
Verse 1
Na trzecim piętrze było nasze mieszkanie,
Za drzwiami z numerem, który pamiętam do dziś.
Schody skrzypiały pod każdym krokiem,
Jakby znały wszystkie moje sny.
Poręcz była zimna zimą,
A latem pachniała kurzem i farbą.
Każdy stopień miał swoją historię,
Każdy prowadził mnie z powrotem do domu.
Wracałem ze szkoły z ciężkim plecakiem,
Licząc piętra po drodze.
Jeszcze kilka schodów, jeszcze chwila,
I usłyszę znajomy głos za drzwiami.
Pre-Chorus
Nie wiedziałem wtedy...
Że zwykła droga na górę...
Będzie kiedyś...
Najdłuższą podróżą wspomnień.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... schody do starego mieszkania...
Niosły śmiech i dziecięce kroki.
Tam czekał zapach obiadu,
Światło w kuchennym oknie.
Nie było wind do nieba...
Nie było wielkich marzeń na pokaz.
Było kilka pięter...
I cały mój świat.
Verse 2
Sąsiadka z drugiego piętra podlewała kwiaty,
Zawsze mówiła: "Uważaj na siebie".
Starszy pan z końca korytarza,
Naprawiał radio przy otwartych drzwiach.
Dzieci biegały między piętrami,
Znając każdy zakamarek budynku.
Nikt nie zamykał się całkiem przed światem,
Bo ludzie byli bliżej siebie.
Dzisiaj klatki są cichsze,
Drzwi bardziej szczelne niż kiedyś.
Każdy mieszka obok każdego,
Ale czasem tak daleko od siebie.
Chorus
Ooo... schody do starego mieszkania...
Jeszcze słyszę ich znajomy głos.
Każdy krok przypomina,
Że miałem kiedyś miejsce.
Nie tęsknię za betonem...
Nie tęsknię za starymi ścianami...
Tęsknię za tym,
Co było za tymi drzwiami.
Guitar Solo
(Harmonica cries between phrases)
Bridge
Pierwszy stopień...
Drugi...
Trzeci...
I nagle znowu jestem dzieckiem.
Klucz w zamku...
Światło w przedpokoju...
Czyjś głos:
"Jesteś już w domu?"
Outro
(The door closes softly)
Schody zostały...
Ludzie poszli dalej...
Ale droga do tamtych drzwi...
Wciąż prowadzi...
Przez moje serce.