Intro
(Old cassette tape warmth and hiss starting up)
Verse 1
Stoję przed szybą, przez którą widać zupełnie inny świat
Pachnący kokosem, zachodnim mydłem i wolnością bez granic
Za szklaną witryną lśnią dżinsy z czerwoną metką i puszki coli
Wszystko to, o czym śniłem nocami, nie mając w kieszeni nic
Ojciec trzymał w dłoni garść pogniecionych bonów towarowych
Które zbierał przez miesiące ciężkiej pracy na nocnej zmianie
Chcieliśmy kupić choć mały kawałek tego wielkiego raju
Zanim szary poranek znowu wezwie nas na betonowe trwanie
Pre-Chorus
Zapach Pewexu kusił nas słodką, zakazaną obietnicą
Gdy na ulicach rządziła szarość i chłód z każdą dzielnicą
Chorus
Ooo, rdzawy blues zza jaskrawych witryn Pewexu!
Gdzie kupowaliśmy marzenia bez pośpiechu i bez stresu
Gdzie papierowy bon miał zapach dalekiego, wielkiego świata
A w oczach dziecka tliła się duma przez tamte chłodne lata
Mieliśmy tak niewiele, a w sercu cały ten zachodni blask...
Dlaczego dzisiaj z tych marzeń został tylko zimny piach?
Verse 2
Pamiętam tę pierwszą kasetę magnetofonową, pachnącą nowością
Którą puszczałem na zniszczonym Kasprzaku, aż drżały ściany
Wierzyliśmy, że ten jaskrawy plastik uratuje nasze dusze
I zmyje z nas ten cały osiedlowy pył, tak dobrze nam znany
Dziś te sklepy zniknęły, wszystko jest na wyciągnięcie ręki
A w sercach ludzi jakaś dziwna, chłodna, głęboka pustka drży
Nikt już nie patrzy na dżinsy jak na najcenniejszy skarb na ziemi
I nikt już nie marzy tak pięknie, jak wtedy marzyliśmy my
Chorus
Ooo, rdzawy blues zza jaskrawych witryn Pewexu!
Gdzie kupowaliśmy marzenia bez pośpiechu i bez stresu
Gdzie papierowy bon miał zapach dalekiego, wielkiego świata
A w oczach dziecka tliła się duma przez tamte chłodne lata
Mieliśmy tak niewiele, a w sercu cały ten zachodni blask...
Dlaczego dzisiaj z tych marzeń został tylko zimny piach?
Guitar Solo
(Screaming tube distortion, long crying bends, dramatic delay)
(Harmonica and accordion weave together in a beautiful, tearful dialogue)
Bridge
Wychodzimy na deszcz...
Trzymając w ręku małe, resorowane autko Matchbox.
Ojciec uśmiecha się cicho, choć kieszenie ma puste.
Kupił mi uśmiech...
Za cenę swoich ciężkich dni.
Outro
Zwiędły te bony...
Zgasł zapach Pewexu.
Zostały tylko te wspomnienia.
I ten rdzawy blues...
W moim sercu.
End