Intro
(Seagulls flying above a quiet beach)
(Footsteps on warm sand at sunset)
Verse 1
Pamiętam lato, gdy pachniało morzem,
Gorącym piaskiem i słonym wiatrem.
Nie znaliśmy jeszcze swoich historii,
A jednak coś połączyło nas wtedy.
Spotkałem Cię przy drewnianym pomoście,
Gdy słońce chowało się za falami.
Śmiałaś się, trzymając buty w dłoniach,
Idąc boso razem ze mną.
Mieliśmy tylko kilka tygodni,
Kilka zachodów i kilka nocy.
Nie myśleliśmy, co będzie jutro,
Bo lato wydawało się wieczne.
Pre-Chorus
Jedna plaża...
Jedno lato...
Jedno imię...
Wpisane w pamięć.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... wakacyjna miłość...
Jak piosenka znaleziona po latach.
Krótka jak zachód słońca,
Ale jasna jak letni dzień.
Nie obiecywaliśmy wieczności...
Nie znaliśmy przyszłości...
Mieliśmy tylko siebie,
I morze, które słuchało.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam nocne spacery brzegiem,
Gdy światła miasta znikały za nami.
Rozmawialiśmy o swoich marzeniach,
Jakbyśmy znali się od zawsze.
Pisałaś swoje imię na piasku,
A fale zabierały je powoli.
Śmialiśmy się, że morze zazdrości,
Bo chce zatrzymać nasze chwile.
Potem nadszedł dzień powrotu,
Walizki, bilety i cisza.
Dwa różne miasta przed nami,
I droga, która nas rozdzieliła.
Chorus
Ooo... wakacyjna miłość...
Jeszcze pachnie tamtym latem.
Jeszcze słyszę Twój śmiech,
Gdy wiatr niesie go nad wodą.
Nie tęsknię za tamtą plażą...
Nie tęsknię za dawnym czasem...
Tęsknię za uczuciem,
Że wszystko było możliwe.
Guitar Solo
(Harmonica like a summer evening by the sea)
Bridge
Niektóre miłości...
Nie zostają na całe życie...
Ale zostawiają ślad,
Którego życie nie wymazuje.
Outro
Lato minęło...
Morze zostało...
A gdzieś między wspomnieniami...
Nadal idziemy razem,
Po mokrym piasku o zachodzie słońca.