Intro
(A coat hanger creaks in a quiet hallway)
(Rain falling outside an apartment window)
Verse 1
W szafie zostały buty po ojcu,
Stare, ciężkie, starte przez czas.
Na podeszwach miały ślady dróg,
Którymi przeszedł przez całe życie.
Pamiętam rano dźwięk tych kroków,
Gdy wychodził zanim wstał dzień.
Cicho zamykał drzwi za sobą,
Żeby nie obudzić żadnego z nas.
Jego kurtka wisiała przy wejściu,
Jeszcze pachniała zimnym powietrzem.
Nigdy nie mówił dużo o sobie,
Ale zawsze był tam, kiedy trzeba.
Pre-Chorus
Dopiero po latach...
Zrozumiałem jego ciszę...
I wszystkie słowa...
Których nigdy nie powiedział.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... buty po ojcu...
Nadal stoją przy starych drzwiach.
Niosły zmęczenie wielu dni,
Ale też siłę, której szukałem.
Nie zostawił mi wielkich rzeczy,
Nie zostawił złotych śladów.
Zostawił drogę,
Którą nauczył mnie iść.
Verse 2
Pamiętam jego spracowane dłonie,
Zapach drewna i zimnej ulicy.
Pamiętam, jak naprawiał stare rzeczy,
Bo niczego nie chciał wyrzucać.
Mówił: "Synu, dbaj o ludzi",
"Bo rzeczy kiedyś stracą wartość".
Wtedy nie rozumiałem tych słów,
Dzisiaj noszę je jak największy skarb.
Czas zabrał wiele znajomych miejsc,
Zmienił domy, zmienił ulice.
Ale kiedy zakładam własne buty,
Czuję, że idzie obok mnie.
Chorus
Ooo... buty po ojcu...
Prowadzą mnie przez kolejne lata.
Każdy krok przypomina,
Że nie idę sam.
Choć nie słyszę już jego głosu,
Choć nie widzę jego twarzy.
Jest w każdym dobrym geście,
Który robię dla innych.
Guitar Solo
(Harmonica like a distant memory)
Bridge
Jeden krok...
Drugi krok...
Droga ciągle trwa...
Nie ważne gdzie zaprowadzi...
Ważne...
Kto nauczył nas iść.
Outro
(The boots are placed softly by the door)
Stare buty...
Cichy dom...
Światło gaśnie powoli...
Ale ślady...
Zostają na zawsze.