Intro
(A soft breeze through an open window)
Verse 1
Miałem sen, że znów Cię spotkałem,
Jakby czas zawrócił swoje dni.
Szłaś tą samą starą ulicą,
Z uśmiechem, który dobrze znam.
Nie powiedzieliśmy ani słowa,
Bo nie były już potrzebne.
Jedno spojrzenie wystarczyło,
By wróciły wszystkie wspomnienia.
Złapałaś delikatnie moją dłoń,
Tak jak kiedyś przed wielu laty.
A świat na chwilę zamilkł,
Jakby czekał tylko na nas.
Pre-Chorus
To był tylko sen...
A jednak...
Tak bardzo...
Prawdziwy.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... miałem sen...
Że znowu byliśmy razem.
Patrzyliśmy w gwiazdy,
Jak wtedy, gdy byliśmy młodzi.
Miałem sen...
I nie chciałem się budzić.
Bo przez krótką chwilę,
Szczęście wróciło do mnie.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Spacerowaliśmy nad rzeką,
Śmiejąc się z tych samych rzeczy.
Wiatr przynosił zapach wiosny,
A noc była taka spokojna.
Powiedziałaś cicho moje imię,
Jakby nie minął ani jeden dzień.
A ja uwierzyłem na moment,
Że wszystko może zacząć się od nowa.
Lecz gdy otworzyłem oczy,
Została tylko cisza i świt.
Na poduszce leżał mój sen,
Powoli znikając z pierwszym światłem.
Chorus
Ooo... miałem sen...
Który był piękniejszy niż dzień.
Choć trwał tylko jedną noc,
Pozostał głęboko w sercu.
Miałem sen...
I może to wystarczy.
Bo czasem marzenia,
Są jedynym miejscem spotkania.
Guitar Solo
Bridge
Jeśli kiedyś...
Przyśnię Ci się także ja...
Uśmiechnij się przez chwilę...
Może nasze sny...
Spotkają się tej samej nocy.
Outro
(The first birds of dawn begin to sing)
Miałem sen...
I choć skończył się o świcie...
To jego ślad...
Został ze mną...
Na zawsze.