Intro
(A wooden ladder creaks softly)
(Open window with city sounds outside)
Verse 1
Pamiętam zapach świeżej farby,
Gdy odświeżaliśmy stary pokój.
Gazety leżały na podłodze,
A świat miał kolor nowych początków.
Ojciec trzymał pędzel w dłoni,
Mama wybierała kolor ścian.
Nie było drogich mebli ani ozdób,
Ale każdy kąt należał do nas.
Stare okna przepuszczały wiatr,
Podłoga skrzypiała przy każdym kroku.
A jednak ten zwykły pokój,
Był najpiękniejszym miejscem na świecie.
Pre-Chorus
Kilka puszek farby...
Kilka godzin pracy...
I nagle dom...
Wyglądał jak nowy.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... zapach farby w starym mieszkaniu...
Nadal wraca do mnie nocami.
Nie za ścianami tęsknię...
Nie za podłogą i drzwiami.
Tęsknię za tymi chwilami,
Gdy wszyscy byli razem.
Za zwykłym dniem,
Który był całym światem.
Verse 2
Pędzel zostawiony w wiadrze z wodą,
Kubek herbaty stojący na parapecie.
Radio grało cicho w tle,
A za oknem zasypiało osiedle.
Każda rzecz miała swoje miejsce,
Każda praca miała znaczenie.
Nie kupowało się gotowego życia,
Samemu tworzyło się wspomnienia.
Dzisiaj remonty robią szybko,
Wymieniają wszystko na nowe.
Ale czasem nowe ściany,
Nie mają jeszcze żadnej historii.
Chorus
Ooo... zapach farby w starym mieszkaniu...
To był zapach zmian i nadziei.
Każdy pociągnięty pędzlem ślad,
Zostawał częścią naszej historii.
Bo dom nie składa się z cegieł...
Dom tworzą ręce i serca...
Które każdego dnia...
Budują coś dla innych.
Guitar Solo
(Harmonica like a distant memory)
Bridge
Otwieram stare drzwi...
Wchodzę do pustego pokoju...
I jeszcze przez chwilę...
Czuję ten zapach...
Który zatrzymał czas.
Outro
Farba wyschła...
Ściany się zmieniły...
Ale pamięć...
Nadal ma kolor...
Tamtego domu.