Intro
(Engine humming, doors opening, distant voices)
Verse 1
Jechałem PKS-em przez znajome drogi,
Za oknem przesuwał się dawny świat.
Pola, drzewa i małe miasteczka,
I wspomnienia sprzed wielu lat.
Siedziałem przy oknie zamyślony,
Słuchając stukotu kół.
Każdy przystanek coś przypominał,
Każdy zakręt miał własny ślad.
Pamiętam te stare autobusy,
Zapach siedzeń i dźwięk drzwi.
Ludzi jadących w swoje strony,
Każdy miał swoją historię dni.
Pre-Chorus
Jedna podróż...
Jedna droga...
Tyle wspomnień...
Pośród chwil.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... jechałem PKS-em...
A czas jechał razem ze mną.
Za oknem mijała młodość,
Której nie da się zatrzymać.
Jechałem PKS-em...
Do miejsc, których już nie ma.
Ale w sercu nadal jadę,
Tą samą dawną drogą.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Może gdzieś na tamtym przystanku,
Stała dziewczyna z dawnych lat.
Może czekała na swoją drogę,
Tak jak ja szukała swoich prawd.
Były rozmowy między siedzeniami,
Były spojrzenia ukradkiem.
Czasem jedna krótka podróż,
Mogła stać się pięknym przypadkiem.
Dzisiaj autobusy są inne,
Inne ulice i inny czas.
Ale dźwięk starego silnika,
Potrafi przywołać dawny świat.
Chorus
Ooo... jechałem PKS-em...
Przez deszcz, słońce i lata.
Nie wiedziałem wtedy jeszcze,
Że wspomnienia będą wracać.
Jechałem PKS-em...
Z młodym sercem pełnym marzeń.
I choć droga dawno minęła,
Nadal ją pamiętam.
Guitar Solo
(Harmonica like a road trip memory)
Bridge
Niektóre podróże...
Nie prowadzą tylko do miejsc.
Prowadzą do ludzi,
Którzy zostają w sercu.
Outro
(The bus disappears down the road)
Jechałem PKS-em...
Dawno temu.
Ale czasem wystarczy zamknąć oczy,
Żeby znów usiąść przy oknie.