Intro
(Old car radio static, tape hiss and warm tube hum)
Verse 1
Zielone światło taksówki tnie gęstą, mokrą mgłę
Siedzę na tylnej kanapie, czuję zapach skaju i tytoniu
Kierowca milczy, tylko czasem spojrzy w lusterko wsteczne
Jakby chciał spytać, przed czym tak uciekam z tego domu
Sodowe lampy malują żółte smugi na desce rozdzielczej
Mijamy puste place, gdzie kiedyś tętnił pierwszy maj
Za szybą płyną szare, zmęczone życiem bloki
I ten nasz mały, wiecznie niedokończony raj
Pre-Chorus
Licznik bije powoli, sekunda po sekundzie
A moje życie ucieka gdzieś na zakręcie, w pędzie
Chorus
Ooo, wieź mnie kierowco przez tę ciemną noc!
Tam, gdzie nie boli już ta utracona moc
Gdzie nie ma żalu o te niespełnione sny
Gdzie w starym oknie nie czekają żadne łzy
Mieliśmy mapę gwiazd, a zgubiliśmy prosty tor...
Został nam tylko ten deszczowy, nocny horror
Verse 2
Pamiętam cichy szept na tylnym siedzeniu Wołgi
Gdy miłość pachniała tanim bzem i mokrą trawą
Wierzyłem wtedy, że zatrzymam ten czas na zawsze
Że będziesz moją jedyną, najprostszą sprawą
Dziś na przedmieściach gasną ostatnie, małe okna
Każdy za swoją szybą tuli swój własny lęk
A ja wciąż płacę za ten sam, spóźniony kurs
Słuchając, jak w silniku stuka ten rdzawy sęk
Chorus
Ooo, wieź mnie kierowco przez tę ciemną noc!
Tam, gdzie nie boli już ta utracona moc
Gdzie nie ma żalu o te niespełnione sny
Gdzie w starym oknie nie czekają żadne łzy
Mieliśmy mapę gwiazd, a zgubiliśmy prosty tor...
Został nam tylko ten deszczowy, nocny horror
Guitar Solo
(Screaming tube distortion, slow blues bends, heavy delay)
Bridge
„To tutaj, panie szefie” – cicho mówię w mrok.
Pusta ulica, kałuże odbijają blady świt.
Płacę groszami za tę podróż wstecz...
Choć dobrze wiem, że nie wróci już nic.
Outro
Trzaśnięcie drzwi...
Opony szumią na mokrej drodze.
Zostałem sam...
Na moim starym, zimnym rozdrożu.
End