Intro
(Soft wind moving through flowers)
Verse 1
Była taka delikatna,
Jak pierwszy promień słońca po zimie.
Mówiła cicho, uśmiechała się lekko,
A ja zapamiętałem każdą chwilę.
Nie potrzebowała wielkich słów,
Nie szukała niczego na pokaz.
Miała w sobie spokój i ciepło,
Które zostawało po jej krokach.
Pamiętam jej spojrzenie,
Pamiętam dotyk jej dłoni.
Była jak piękna melodia,
Która długo w sercu dzwoni.
Pre-Chorus
Jedna osoba...
Jedno serce...
Jedno wspomnienie...
Na całe życie.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... była taka delikatna...
Jak kwiat w wiosennym ogrodzie.
Jak cisza przed świtem,
Jak światło w ciemnej drodze.
Była taka delikatna...
A jednak została na zawsze.
Bo niektóre osoby,
Dotykają serca najciszej.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam, jak patrzyła na gwiazdy,
Jak słuchała szumu rzeki.
Jak zwykłe chwile zamieniała,
W coś, co pamięta się przez wieki.
Nie miała w sobie nic sztucznego,
Była prawdziwa każdego dnia.
Może właśnie dlatego dzisiaj,
Tak często wraca jej twarz.
Czas zabrał nasze drogi,
Pozmieniał wiele spraw.
Ale nie zabrał tego obrazu,
Który noszę w sobie od lat.
Chorus
Ooo... była taka delikatna...
Jak piosenka szeptana nocą.
Jak zapach pierwszej wiosny,
Który zostaje na długo.
Była taka delikatna...
I może właśnie dlatego,
Jedna chwila przy niej,
Stała się całym wspomnieniem.
Guitar Solo
(Harmonica like a distant summer memory)
Bridge
Nie wszystko, co jest delikatne...
Jest słabe.
Czasem najdelikatniejsze rzeczy...
Najdłużej zostają w sercu.
Outro
Była taka delikatna...
I choć minęły lata...
W mojej pamięci nadal idzie,
Tą samą ścieżką,
Z tym samym uśmiechem.