Intro
(Warm, dusty tape hiss)
(Lonesome, crying harmonica echoes in a wide hall)
Verse 1
Nocny autobus znowu spóźnił się o wieki
Na pustej stacji blady neon cicho mruga
Zimny wiatr targa pożółkłe już gazety
A droga do domu wydaje się tak długa
Pamiętam czerwiec, gdy pachniała lipa
I Twoje oczy w bramie, całe we mgle
Mieliśmy uciec stąd pierwszym lepszym pociągiem
Zostawić te bloki, nie odwracać się
Pre-Chorus
Dziś na peronie stoję zupełnie sam
Przemoczony do suchej nitki, liczę resztki szans
Chorus
Ooo, uciekły pociągi z naszego dworca!
Została tylko ta rdza na starych torach
Gdzie podział się tamten ogień, tamten blask?
Zabrała go noc, zasypał go piach
Śmiejemy się przez łzy, pijąc tanie wino
Gdy młodość bezpowrotnie mija nam przed chwilą...
Verse 2
Na czarno-białych zdjęciach wciąż jesteśmy tacy młodzi
Bez lęku o jutro, bez strachu o chleb
Dziś wódka ma gorzki smak dorosłego życia
A każdy kolejny dzień to cichy, tępy szept
Kolega z ławki dawno wyjechał za chlebem
Drugi na cmentarzu pod brzozą już śpi
A ja wciąż nucę ten sam rdzawy blues
I pukam do dawno zatrzaśniętych drzwi
Chorus
Ooo, uciekły pociągi z naszego dworca!
Została tylko ta rdza na starych torach
Gdzie podział się tamten ogień, tamten blask?
Zabrała go noc, zasypał go piach
Śmiejemy się przez łzy, pijąc tanie wino
Gdy młodość bezpowrotnie mija nam przed chwilą...
Guitar Solo
(Screaming, warm tube tone, bends loaded with tears)
(Dueling with a melancholic accordion in the background)
Bridge
Zostały mi po Tobie...
Tylko te trzy litery na murze.
I stary, porysowany winyl.
Który puszczałem, gdy na dworze były burze.
Outro
Ostatni pociąg...
Odjechał o trzeciej nad ranem.
A my wciąż tu stoimy.
Zapomniani...
End