Intro
(The ticking of an old wall clock)
(A wooden door opens with a small bell: "Ding...")
(Glass bottles gently touching behind a counter)
(Rain falling on old city pavement)
Verse 1
Pod starym zegarem była mała apteka,
Zielone światło świeciło przez noc.
W drewnianych szafkach za szybą,
Stały lekarstwa na każdy ból.
Pani w białym fartuchu znała ludzi,
Nie tylko ich nazwiska i recepty.
Wiedziała, kto samotnie mieszka,
Kto potrzebuje zwykłej rozmowy.
Zapach ziół mieszał się z ciszą,
Z papierem i drewnem starych półek.
Każdy przychodził po coś małego,
Ale często zostawiał tam swój smutek.
Pre-Chorus
Czas płynął wolniej...
Między wskazówkami zegara...
A człowiek miał czas...
By usłyszeć drugiego człowieka.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stara apteka pod zegarem...
Gdzie światło nigdy nie gasło.
Tam nie tylko leczono rany...
Tam leczono samotność.
Kilka spokojnych słów,
Ciepły uśmiech zza lady.
Czasem właśnie tego,
Najbardziej potrzebował człowiek.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam starszego pana z laską,
Który przychodził zawsze w piątek.
Kupował swoje lekarstwo,
A potem opowiadał o dawnych czasach.
Mówił o ulicach, których już nie ma,
O ludziach, których zabrały lata.
W jego głosie było trochę smutku,
Ale jeszcze więcej światła.
Dzisiaj wszystko jest szybsze,
Recepty przesyłane przez ekran.
Ale czasem brakuje tego miejsca,
Gdzie ktoś naprawdę na ciebie czekał.
Chorus
Ooo... stara apteka pod zegarem...
Jeszcze stoi w mojej pamięci.
Nie za lekarstwami tęsknię...
Tylko za ludźmi.
Za prostym pytaniem:
"Jak się dzisiaj czujesz?"
Które znaczyło więcej,
Niż tysiąc pustych słów.
Guitar Solo
(Harmonica echoes like an old city street)
(Soft accordion underneath)
Bridge
Tik...
Tak...
Kolejna godzina odchodzi...
Kolejny rok zostaje za nami...
Ale niektóre miejsca...
Nigdy nie znikają.
Outro
(The old door bell rings softly)
Zegar nadal odmierza czas...
Choć zmieniły się ulice...
A pod starym zegarem...
Wciąż mieszka...
Kawałek dawnego świata.