Intro
(A campfire burning low, crickets singing)
Verse 1
Noc otuliła leśne ścieżki,
Ognisko dogasało już.
Gwiazdy świeciły nad obozem,
A wiatr kołysał czubki brzóz.
Stała na warcie całkiem sama,
Z harcerską chustą pod szyją.
Patrzyłem z dala, nie mówiąc nic,
Bo pięknie wyglądała w świetle księżyca.
Na ramionach spoczywała cisza,
W oczach odbijał się cały las.
Tamtej nocy zrozumiałem,
Że zakochałem się pierwszy raz.
Pre-Chorus
Cicha noc...
Jedna warta...
Jedno serce...
Biło mocniej.
Chorus
(Full emotional folk-blues)
Ooo... stała na warcie...
A ja nie mogłem oderwać wzroku.
Księżyc świecił nad nami,
Jakby pilnował naszych marzeń.
Stała na warcie...
Nie wiedząc nawet,
Że tej jednej nocy,
Skradła moje serce.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Zmieniła wartę o świcie,
Las budził się do życia.
Na trawie błyszczała rosa,
A ptaki witały nowy dzień.
Uśmiechnęła się tylko na chwilę,
Jakby nic się nie wydarzyło.
A dla mnie tamten krótki moment,
Znaczył więcej niż tysiąc słów.
Minęły lata od tamtego obozu,
Ogniska dawno już zgasły.
Ale kiedy widzę nocne niebo,
Wraca obraz dziewczyny na warcie.
Chorus
Ooo... stała na warcie...
Pośród ciszy i gwiazd.
Nie wiedziała, że zostanie,
Najpiękniejszym wspomnieniem lata.
Nie pamiętam wszystkich dni...
Nie pamiętam każdej daty...
Ale pamiętam dziewczynę,
Która stała wtedy na warcie.
Guitar Solo
Bridge
Niektóre noce...
Nigdy się nie kończą...
Bo zostają...
W pamięci serca.
Outro
Stała na warcie...
A ja do dziś...
Czasem wracam myślami...
Do tej jednej,
Cichej nocy.