Intro – spoken, old cassette hiss, quiet rain, distant train
Każdy dom...
ma taki jeden karton.
Stoi gdzieś wysoko na szafie.
Nikt go nie otwiera.
Bo wszyscy wiedzą...
że w środku nie ma rzeczy.
Są lata.
---
Verse 1
Znalazłem go, gdy sprzątaliśmy mieszkanie,
Po tym, jak mama odeszła cicho we śnie.
Na wieku napisane długopisem:
„Nie wyrzucać.”
W środku stare zdjęcia bez podpisów,
Świadectwa z pożółkłym papierem.
Mój pierwszy rysunek z przedszkola,
I zegarek, który dawno przestał iść.
Był też bilet na pociąg z osiemdziesiątego ósmego,
List od ojca z delegacji.
Kilka kartek na cukier...
I zasuszony goździk.
Nagle całe życie
zmieściło się w pudełku.
---
Pre-Chorus – harmonica
Najcięższe nie są kartony...
Najcięższe są wspomnienia,
których nie da się odłożyć
na strych.
---
Chorus – emotional, full band
Nie wyrzucaj...
tych starych fotografii.
Na nich jeszcze żyją
ludzie, których wołam po cichu.
Nie wyrzucaj...
tego zapachu domu.
Bo kiedy odejdzie pamięć...
Nie będzie już dokąd wracać.
---
Verse 2
Pamiętam ojca przy kuchennym stole.
Naprawiał radio,
które szumiało bardziej niż grało.
Mówił:
„Jeszcze pochodzi.”
Tak samo mówił
o swoich butach.
O samochodzie.
O życiu.
Mama cerowała skarpety przy lampce,
A ja udawałem, że śpię.
Bo lubiłem słuchać,
jak rozmawiają o zwykłych rzeczach.
Wtedy nie wiedziałem,
że to będą
najpiękniejsze rozmowy mojego życia.
---
Bridge – half spoken, accordion, harmonica
Dzisiaj...
Mam wszystko,
czego wtedy nie mieliśmy.
Tylko nie mogę już usiąść
między nimi.
I powiedzieć...
"Dziękuję."
---
Final Chorus – cinematic, choir, soaring guitar
Nie wyrzucaj...
tego starego klucza.
Może już niczego nie otworzy...
Ale zamyka w sobie
całe dzieciństwo.
Nie wyrzucaj...
tych prostych wspomnień.
Bo człowiek odchodzi dwa razy.
Pierwszy raz...
kiedy przestaje oddychać.
Drugi...
Kiedy nikt
już o nim nie pamięta.
---
Outro – harmonica solo, rain, old clock ticking
Karton wrócił na szafę...
Tak jak stał.
Bo są rzeczy,
których...
nie wolno wyrzucać.