Intro
(A wooden spoon stirring in a ceramic bowl)
(A cupboard door opening slowly)
(The smell of fresh bread and warm kitchen air)
Verse 1
Na półce w kuchni leżał stary zeszyt,
Z poplamioną okładką sprzed lat.
Kartki pachniały mąką i domem,
Jakby zatrzymały dawny świat.
Pismo babci było trochę krzywe,
Ale każdy przepis znałem na pamięć.
Kilka słów, kilka kresek ołówkiem,
I smak dzieciństwa wracał nagle.
Były tam ciasta na święta,
Zupy na zimowe wieczory.
Proste dania dla całej rodziny,
Które miały w sobie więcej niż składniki.
Pre-Chorus
Nie chodziło o jedzenie...
Nie chodziło o przepis...
Chodziło o ręce...
Które przygotowywały je z miłością.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stary zeszyt z przepisami babci...
Nadal pachnie ciepłym domem.
Każda kartka przypomina,
Że szczęście było przy stole.
Nie było drogich potraw...
Nie było wielkich restauracji...
Była jedna kuchnia...
I ludzie, którzy byli razem.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam niedzielne poranki,
Gdy cały dom budził się powoli.
Babcia mieszała coś w garnku,
A zapach wędrował po pokojach.
Dziadek siedział przy oknie,
Czytał gazetę przy herbacie.
Dzieci śmiały się przy stole,
A czas płynął zupełnie inaczej.
Dzisiaj znamy tysiące smaków,
Możemy kupić wszystko wszędzie.
Ale czasem brakuje tego jednego,
Co było robione własnymi rękami.
Chorus
Ooo... stary zeszyt z przepisami babci...
Jeszcze słyszę jej spokojny głos.
"Jeszcze trochę cukru..."
"Jeszcze chwila na ogniu..."
Tak powstawał nasz dom.
Nie tęsknię za starym zeszytem...
Nie tęsknię za tamtą kuchnią...
Tęsknię za ludźmi,
Którzy siedzieli przy stole.
Guitar Solo
(Harmonica like a warm kitchen memory)
Bridge
Stara łyżka...
Stary garnek...
Zapach chleba...
I czyjś głos:
"Usiądź, już gotowe."
Outro
Zeszyt nadal leży...
Choć ręce już odpoczęły...
Ale smak tamtych chwil...
Został...
Na zawsze.