Intro
(A hanger moving slowly on a metal rail)
(A quiet room filled with morning light)
(Distant rain against the window)
Verse 1
W rogu pokoju stała stara szafa,
Z ciemnego drewna, ciężka od lat.
Jej drzwi skrzypiały przy każdym otwarciu,
Jakby opowiadała dawny świat.
W środku wisiały stare ubrania,
Płaszcze, koszule i wełniane swetry.
Każda rzecz miała czyjś zapach,
Każda pamiętała czyjeś ręce.
Była tam kurtka ojca z pracy,
Sukienka mamy z dawnych dni.
Mały dziecięcy sweter na półce,
Który został, choć minęły lata.
Pre-Chorus
Nie były nowe...
Nie były modne...
Ale nosiły...
Czyjeś historie.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stara szafa pełna ubrań...
Otwórz jeszcze raz tamten czas.
Pokaż mi ludzi ukrytych,
W zapachu starych materiałów.
Nie tęsknię za starymi rzeczami...
Nie tęsknię za dawną modą...
Tęsknię za osobami,
Które były ich częścią.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam niedzielne poranki,
Gdy ojciec zakładał najlepszą koszulę.
Matka wybierała coś na święta,
A dom pachniał spokojnym dniem.
Na dnie szuflady były drobiazgi,
Guziki, paski i stare fotografie.
Rzeczy, których nikt nie wyrzucał,
Bo miały więcej niż tylko wartość.
Dzisiaj szafy są pełne nowych ubrań,
Które szybko tracą znaczenie.
A kiedyś jedna rzecz wystarczała,
Bo miała w sobie czyjeś wspomnienie.
Chorus
Ooo... stara szafa pełna ubrań...
Jeszcze pachnie dawnym domem.
Jeszcze słyszę szelest materiału,
Który znał nasze historie.
Nie tęsknię za drewnianymi drzwiami...
Nie tęsknię za starym pokojem...
Tęsknię za chwilą,
Gdy rzeczy miały duszę.
Guitar Solo
(Harmonica like a forgotten family memory)
Bridge
Jedna koszula...
Jeden płaszcz...
Jedna chwila...
Która wraca.
Outro
(The wardrobe closes slowly)
Szafa zostanie pusta...
Ubrania znikną z czasem...
Ale historie ludzi,
Którzy je nosili...
Zostaną z nami.