Intro
(A distant train whistle in the fog)
(Metal wheels slowly beginning to turn)
(A newspaper unfolding on a wooden bench)
Verse 1
O świcie na dworcu stał stary pociąg,
Pokryty rosą i poranną mgłą.
Lampy świeciły nad pustymi torami,
A miasto budziło się powoli.
Ludzie trzymali małe walizki,
W dłoniach bilety i stare zdjęcia.
Każdy jechał swoją historią,
Każdy zostawiał kawałek siebie.
Pamiętam zapach kawy na peronie,
Głos konduktora w zimnym powietrzu.
Dźwięk zamykanych drzwi wagonu,
Który oznaczał początek drogi.
Pre-Chorus
Nie wiedziałem wtedy...
Że niektóre podróże...
Zostają dłużej...
Niż miejsca, do których prowadzą.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stary pociąg o poranku...
Zabierz mnie jeszcze raz przez tamte lata.
Przez dworce pełne pożegnań,
Przez okna pełne wspomnień.
Nie był szybki...
Nie był nowy...
Ale niósł ludzi...
Do ich małych światów.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
W jednym wagonie siedział młody chłopak,
Marzył o mieście za daleką granicą.
Naprzeciw starszy człowiek milczał,
Patrząc na krajobraz za szybą.
Dwie różne drogi, dwa różne życia,
Jedna chwila podzielona ciszą.
Pociąg jechał przez pola i lasy,
Zabierając ludzi tam, gdzie musieli iść.
Dzisiaj podróże są szybsze,
Bilety mieszczą się w telefonie.
Ale czasem brakuje tego momentu,
Gdy droga miała własną duszę.
Chorus
Ooo... stary pociąg o poranku...
Jeszcze słyszę gwizd na stacji.
Jeszcze widzę parę z lokomotywy,
I ludzi stojących na peronie.
Nie tęsknię za torami...
Nie tęsknię za wagonami...
Tęsknię za chwilą,
Gdy każda podróż była przygodą.
Guitar Solo
(Harmonica like a distant train whistle)
Bridge
Jeden tor...
Drugi tor...
Jedna droga...
Tysiące historii.
Pociąg odjeżdża...
Ale wspomnienia zostają.
Outro
(The train disappears into the fog)
Peron zostaje pusty...
Mgła przykrywa tory...
A gdzieś daleko...
Nadal jedzie...
Ten stary pociąg.