Intro
(Scissors cutting fabric on a wooden table)
(A small bell above an old shop entrance)
(Rain sliding down a street window)
Verse 1
Przy bocznej ulicy był mały zakład,
Z szyldem wyblakłym od słońca i deszczu.
Za szybą wisiały kawałki materiałów,
Czekające na swoje nowe życie.
W środku pachniało nitką i drewnem,
Starym żelazkiem i spokojnym dniem.
Krawiec siedział przy swoim stole,
Znając każdy ślad na swoich dłoniach.
Nie szył tylko ubrań dla ludzi,
Szył chwile, które miały zostać.
Poprawiał stare płaszcze i kurtki,
Bo dla kogoś były częścią historii.
Pre-Chorus
Jeden guzik...
Jedna nić...
Mała rzecz...
A tyle wspomnień.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stary zakład krawiecki przy ulicy...
Jeszcze słyszę rytm maszyny.
Jeszcze widzę światło w oknie,
Które świeciło do późnego wieczora.
Nie tęsknię za materiałem...
Nie tęsknię za starym stołem...
Tęsknię za człowiekiem,
Który naprawiał to, co ważne.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam płaszcz po ojcu na zimę,
Który dostał drugie życie.
Pamiętam sukienkę na ważną chwilę,
Uszytą z cierpliwością i sercem.
Ludzie przynosili tam swoje rzeczy,
Które miały więcej niż cenę.
Każda kieszeń nosiła wspomnienia,
Każdy szew ukrywał czyjąś drogę.
Dzisiaj wszystko zmienia się szybko,
Kupujemy, używamy, zostawiamy.
Ale kiedyś ktoś potrafił zatrzymać,
To, co miało dla nas znaczenie.
Chorus
Ooo... stary zakład krawiecki przy ulicy...
Jeszcze słyszę dźwięk nożyczek.
Jeszcze widzę ręce człowieka,
Który znał wartość każdej rzeczy.
Nie tęsknię za dawną modą...
Nie tęsknię za starymi ubraniami...
Tęsknię za czasem,
Gdy przedmioty miały swoją pamięć.
Guitar Solo
(Harmonica like a lonely evening in an old street)
Bridge
Nitka...
Igła...
Ruch dłoni...
I historia...
Zostaje zszyta.
Outro
(The shop bell rings as the door closes)
Zakład już nie istnieje...
Okno jest ciemne...
Ale gdzieś dalej,
W starych ubraniach i wspomnieniach...
Nadal pracują czyjeś ręce.