Intro
(Wind rising over empty fields)
Verse 1
Nadciągała cicho przez noc,
Niosąc ciężar ciemnych chmur.
Nie pytała, kogo spotka,
Nie znała ludzkich dróg.
Pierwszy błysk przeciął niebo,
Pierwszy grzmot obudził świat.
W jednej chwili wszystko zamilkło,
Jakby czas zatrzymał wiatr.
Tak samo bywa w życiu,
Gdy przychodzi trudny dzień.
Nie widzimy jeszcze słońca,
Tylko deszcz i własny cień.
Pre-Chorus
Ale nawet najciemniejsza noc...
Ma swój koniec.
Nawet po burzy...
Wraca światło.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... burza...
Przechodzi przez nasze serca.
Zabiera stare lęki,
Zostawia nowy początek.
Burza...
Choć łamie stare drzewa,
Pokazuje siłę korzeni,
Które przetrwały wszystko.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Były takie burze w życiu,
Których nie widział nikt.
Ciche łzy ukryte nocą,
I samotna walka dni.
Myślałem, że już nie wstanę,
Że zabrakło we mnie sił.
A potem przyszło rano,
I znów nauczyłem się żyć.
Bo człowiek jest jak drzewo,
Które zna smak silnych wiatrów.
Im głębiej ma korzenie,
Tym trudniej je przewrócić.
Chorus
Ooo... burza...
Nie trwa przecież wiecznie.
Po każdej ciemnej chmurze,
Gdzieś czeka błękit nieba.
Burza...
To tylko jeden rozdział.
Nie koniec naszej drogi,
Nie koniec naszych marzeń.
Guitar Solo
Bridge
Nie bój się deszczu...
On też ma swoją muzykę.
Czasem właśnie burza...
Przygotowuje nas na słońce.
Outro
Burza...
Odeszła z wiatrem.
A ja zostałem silniejszy...
Niż byłem przed nią.