Intro
(Rain tapping on the window, fireplace crackling softly)
Verse 1
Otwieram stary album o zniszczonych, twardych rogach
Zza folii patrzą na mnie twarze spłowiałe od lat
Oto ślub moich rodziców, skromny obiad na licencjach
I uśmiech tak czysty, jakby nie istniał żaden bat
Na kolejnej stronie ja – w ortalionowej kurtce
Trzymam plastikowy pistolet, zdobywam szary świat
Wszystko na tych zdjęciach jest czarno-białe i proste
Choć życie pod tym niebem miało tyle gorzkich barw
Pre-Chorus
Czas wyblakł jak te klisze, dawno minął tamten wiek
Zostawiając na skroniach pierwszy, cichy, biały śnieg
Chorus
Ooo, to nasz czarno-biały, rdzawy świat!
Który nas uczył żyć i kochać przez te wszystkie lata
Choć nie było luksusów, a w sklepach tylko ocet i żal
Mieliśmy w sobie ogień, co potrafił stopić stal
Dziś patrzę na te zdjęcia i dziękuję za ten los...
Za każdą zdartą kliszę, za ten podwórkowy głos!
Verse 2
Dziś wszystko jest w kolorze, szybkie, głośne i na pokaz
Każdy chce błyszczeć w tłumie, gubiąc gdzieś po drodze twarz
A te stare fotografie uczą mnie pokory na nowo
Pokazują, jak niewiele trzeba, by przetrwać najgorszy czas
Zamykam album powoli, tuląc go do zimnej piersi
Słyszę jak na zewnątrz znowu zaczyna rzęsiście padać deszcz
Te bloki mogą zburzyć, te ulice nazwać na nowo
Ale tego, co mam w środku, nie wymaże żaden kres
Chorus
Ooo, to nasz czarno-biały, rdzawy świat!
Który nas uczył żyć i kochać przez te wszystkie lata
Choć nie było luksusów, a w sklepach tylko ocet i żal
Mieliśmy w sobie ogień, co potrafił stopić stal
Dziś patrzę na te zdjęcia i dziękuję za ten los...
Za każdą zdartą kliszę, za ten podwórkowy głos!
Guitar Solo
(Extremely long, screaming and crying bends, full of life experience)
Bridge
To już koniec tej drogi...
Wszystkie zdjęcia zostały przejrzane.
Wszystkie piosenki napisane.
Wszystkie łzy... dawno wytarte.
Outro
Zostaje tylko miłość.
I ten stary, czarno-biały film.
Który wciąż wyświetla mi się...
Gdy zamykam oczy.
End