Intro
(An old street lamp buzzing softly)
(Footsteps walking through empty streets)
(A distant dog barking in the night)
Verse 1
Na końcu ulicy stała stara latarnia,
Która świeciła od wielu lat.
Jej żółte światło znało każdego,
Kto wracał tędy późną nocą.
Pod nią spotykali się ludzie,
Gdy dzień powoli gasł za miastem.
Pierwsze rozmowy, pierwsze pożegnania,
Pierwsze marzenia wypowiedziane szeptem.
Padał deszcz na stare chodniki,
Wiatr przewracał liście pod nogami.
A ona stała cicho i patrzyła,
Jak życie przechodziło ulicami.
Pre-Chorus
Jedno światło...
Jedna ulica...
A tyle historii...
Zapisanych w ciszy.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... latarnia na końcu ulicy...
Jeszcze świeci w mojej pamięci.
Prowadzi mnie przez ciemne chwile,
Do miejsc, których już nie ma.
Nie była wielka...
Nie była wyjątkowa...
Ale dla wielu ludzi...
Była drogą do domu.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pod nią czekał chłopak na pierwszy autobus,
Z kwiatami ukrytymi pod kurtką.
Pod nią wracał ojciec po pracy,
Zmęczony, ale spokojny.
Pod nią ktoś żegnał przyjaciela,
Ktoś zaczynał nowe życie.
Każdy zostawił mały ślad,
Choć nikt go nigdy nie zapisał.
Dzisiaj ulica wygląda inaczej,
Nowe światła rozjaśniają noc.
Ale czasem szukam tego miejsca,
Gdzie jedna lampa miała swoją moc.
Chorus
Ooo... latarnia na końcu ulicy...
Jeszcze widzę jej ciepły blask.
Nie tęsknię za żarówką...
Nie tęsknię za starym miastem...
Tęsknię za chwilą,
Gdy człowiek wracający nocą,
Wiedział...
Że gdzieś czeka na niego dom.
Guitar Solo
(Harmonica like a lonely night walk)
Bridge
Światło...
Krok...
Cień na ścianie...
Jeszcze jedna droga...
Jeszcze jeden powrót.
Outro
Latarnia może zgasnąć...
Ulica może się zmienić...
Ale światło,
Które dali nam ludzie...
Nigdy nie znika.