Intro
(Birds singing, a campfire quietly crackling)
Verse 1
Poznałem ją pewnego lata,
Wśród zielonych lasów i ścieżek.
Na ramieniu miała harcerski plecak,
A w oczach cały młody świat.
Mundur nosiła z dumą i uśmiechem,
Chustę wiązała z wielką starannością.
Gdy śpiewała przy wieczornym ognisku,
Milknął nawet cichy wiatr.
Nie szukała wielkich słów,
Była sobą każdego dnia.
W prostych gestach i spojrzeniach,
Ukrywała dobro, które miała.
Pre-Chorus
Jedno ognisko...
Jedna gitara...
Jedna harcerka...
I moje serce.
Chorus
(Full emotional folk-blues)
Ooo... harcerka...
Dziewczyna z leśnych dróg.
Z uśmiechem jaśniejszym od słońca,
I sercem pełnym marzeń.
Harcerka...
Została w mojej pamięci.
Jak letnia piosenka,
Której nie da się zapomnieć.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Wieczorami patrzyliśmy w gwiazdy,
Siedząc blisko płonącego ognia.
Opowiadała o swoich marzeniach,
A ja słuchałem każdego słowa.
Rankiem budził nas śpiew ptaków,
Zapach lasu i świeżej rosy.
Każdy dzień był nową przygodą,
Każda chwila miała swój blask.
Obóz dawno już się skończył,
Las ucichł, ognisko zgasło.
Ale gdzieś głęboko w moim sercu,
Tamto lato trwa do dziś.
Chorus
Ooo... harcerka...
Może los nas rozdzielił.
Ale kiedy czuję zapach lasu,
Wracam do tamtych dni.
Nie tęsknię tylko za obozem...
Nie tęsknię tylko za młodością...
Tęsknię za dziewczyną,
Która nauczyła mnie marzyć.
Guitar Solo
(Sounds of a crackling campfire and forest)
Bridge
Jedna chusta...
Jeden uśmiech...
Jedno lato...
Na całe życie.
Outro
Harcerka...
Może już nie nosi munduru...
Ale w mojej pamięci...
Na zawsze pozostanie
Dziewczyną z ogniska...