Intro
(Film reel spinning: click... click... click...)
(A door closing softly behind the last visitor)
Verse 1
Na końcu ulicy stało stare kino,
Z wyblakłym szyldem nad wejściem.
Drewniane drzwi otwierały świat,
Którego nie było nigdzie indziej.
W kasie siedziała ta sama pani,
Która znała wszystkich od lat.
Bilet był mały, papierowy,
A jednak prowadził w wielki świat.
W ciemnej sali pachniało kurzem,
Popcornem i starym fotelem.
Światło projektora przecinało ciemność,
Jak droga między marzeniem a snem.
Pre-Chorus
Kilka minut filmu...
Kilka chwil ciszy...
A człowiek zapominał...
O całym świecie.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stare kino na końcu ulicy...
Jeszcze świeci w mojej pamięci.
Tam bohaterowie byli prawdziwi,
A marzenia były większe niż życie.
Nie było ekranów w kieszeni...
Nie było tysięcy kanałów...
Była jedna sala...
I ludzie razem patrzący.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
Pamiętam pierwszą randkę w kinie,
Nieśmiałe spojrzenia w ciemności.
Pamiętam dzieci śmiejące się głośno,
Gdy bohater ratował świat.
Pamiętam ojca siedzącego obok,
Jego rękę trzymającą mój bilet.
Dla niego to był zwykły wieczór,
Dla mnie największa przygoda.
Dzisiaj filmy są wszędzie,
Można oglądać je samemu.
Ale czasem brakuje tego uczucia,
Gdy cała sala oddychała razem.
Chorus
Ooo... stare kino na końcu ulicy...
Jeszcze słyszę dźwięk projektora.
Jeszcze widzę światło na ekranie,
Które zabierało nas daleko.
Nie tęsknię za starymi fotelami...
Nie tęsknię za pustą salą...
Tęsknię za ludźmi,
Którzy siedzieli obok.
Guitar Solo
(Harmonica like an old movie theme)
Bridge
Światło...
Cień...
Obraz na ścianie...
I przez chwilę...
Byliśmy kimś innym.
Outro
(The projector slows down and stops)
Kino zamknęło drzwi...
Szyld pokrył kurz...
Ale historie,
Które tam przeżyliśmy...
Nadal grają.