Intro
(The soft hum of an old radio tube warming up)
(A tuning knob turns slowly: "Trzask... szum...")
(Rain drops on a kitchen window)
Verse 1
Na drewnianym kredensie stało stare radio,
Pokryte kurzem po wielu latach.
Miało porysowane pokrętła,
I historię zamkniętą w drewnianych ścianach.
Wieczorem cała rodzina siadała,
Gdy głos spikera wypełniał dom.
Jedna melodia potrafiła zatrzymać czas,
Jedna piosenka otwierała wspomnień drzwi.
Ojciec poprawiał antenę przy oknie,
Żeby złapać czystszy dźwięk.
Mówił: "Poczekaj chwilę, zaraz będzie",
A my czekaliśmy cierpliwie.
Pre-Chorus
Nie było tysięcy kanałów...
Była jedna chwila...
I wszyscy słuchaliśmy razem.
Chorus
(Full emotional blues-rock)
Ooo... stare radio na kredensie...
Ile historii jeszcze pamiętasz?
Głosy ludzi, których już nie ma,
Piosenki naszych pierwszych marzeń.
Nie miało ekranu...
Nie miało kolorów...
A potrafiło połączyć cały dom.
Verse 2
(Music strips down, intimate baritone)
W niedzielne poranki grała muzyka,
Zapach kawy unosił się w kuchni.
Za oknem powoli budziło się miasto,
A my mieliśmy cały dzień przed sobą.
Czasem radio trzeszczało w nocy,
Gdy wiatr uderzał w stare okna.
Ale nawet ten szum miał znaczenie,
Bo był częścią naszego świata.
Dzisiaj muzyka jest wszędzie,
Można ją znaleźć w jednej sekundzie.
Ale brakuje tego momentu,
Gdy wszyscy czekali na ten sam dźwięk.
Chorus
Ooo... stare radio na kredensie...
Jeszcze gra gdzieś w mojej pamięci.
Tamte głosy, tamte melodie,
Prowadzą mnie przez lata.
Bo nie urządzenia tworzą wspomnienia...
Tylko ludzie wokół nich.
I chwile, które nigdy więcej,
Nie powtórzą się tak samo.
Guitar Solo
(Harmonica like a distant radio signal)
Bridge
Trzask...
Szum...
Jedna melodia...
I nagle znowu jestem dzieckiem...
W małej kuchni...
Przy stole...
Z ludźmi, których kocham.
Outro
Pokrętło zostaje nieruchome...
Lampka gaśnie...
Ale ta muzyka...
Nadal płynie...
Gdzieś we mnie.