Intro
(Scissors cutting smoothly through heavy fabric, paper rustling)
Verse 1
Nocny deszcz bije w szyby, całe osiedle już dawno śpi
A w naszym małym pokoju wciąż tli się żółte, mdłe światło
Matka pochyla się nad stołem, na którym leży wielki arkusz papiru
Z setkami splątanych linii, w których odnaleźć prawdę niełatwo
To niemiecka „Burda” pożyczona od sąsiadki z naprzeciwka
Skarb bezcenny, kopiowany igłą na cienki papier śniadaniowy
Z kawałka starej zasłony lub farbowanego w garnku płótna
Powstanie zaraz płaszcz dla siostry – dumny, piękny i nowy
Pre-Chorus
Miarowy stukot maszyny „Łucznik” jak drugie serce domu bije
Szyjąc marzenia o kolorach, w świecie gdzie szarość wszystko kryje
Chorus
Ooo, rdzawy blues spod igły starej maszyny!
Gdzie z niczego powstawały najpiękniejsze dziewczyny
Te suknie z tetry, te kurtki ze skrawków starej skóry
Pozwalały nam wierzyć, że przebijemy te betonowe mury
Matka szyła naszą godność przez te wszystkie chłodne lata...
Dziś w szafach pełno ubrań, lecz brak tamtego, czułego świata
Verse 2
Pamiętam, jak przymierzałem te spodnie, szorstkie i jeszcze ciepłe
Gdy matka ze szpilkami w ustach klęczała, poprawiając każdy szew
Mówiła: „Nieważne, że bieda, synek, zawsze masz mieć czysty kołnierz”
I uczyła mnie, by dumnie nosić głowę, mimo wiatru i ulew
Dziś wszystko jest gotowe, tanie, szyte w tysiącach sztuk na Dalekim Wschodzie
Ludzie kupują tożsamość w sieci, gubiąc się w chwilowej modzie
Nikt już nie wkłada w nitkę serca, nikt nie spędza nocy nad krojem
A ja wciąż słyszę ten cichy stukot, gdy walczę z dzisiejszym niepokojem
Chorus
Ooo, rdzawy blues spod igły starej maszyny!
Gdzie z niczego powstawały najpiękniejsze dziewczyny
Te suknie z tetry, te kurtki ze skrawków starej skóry
Pozwalały nam wierzyć, że przebijemy te betonowe mury
Matka szyła naszą godność przez te wszystkie chłodne lata...
Dziś w szafach pełno ubrań, lecz brak tamtego, czułego świata
Guitar Solo
(Screaming tube distortion, long crying bends, dramatic delays)
(Harmonica mimicking the rhythmic drive of the sewing machine, rising in a beautiful climax)
Bridge
Ostatnie cięcie nitki...
Matka składa maszynę do zniszczonej walizki.
Przeciera zmęczone oczy i gasi lampkę na stole.
„Będzie dobrze” – szepcze w ciemność...
Odpędzając kolejną dolę.
Outro
Porysowany blat.
Pudełko po zapałkach pełne guzików.
Wykrój, który dawno wyblakł.
Został tylko ten rdzawy blues...
I matczyna miłość.
End